Fractional CMO: dyrektor marketingu na część etatu — i całość odpowiedzialności
Przejmuję strategiczną własność marketingu w Twojej firmie. Nie jako doradca obok, tylko jako osoba, która wyznacza kierunek, steruje zespołem i agencjami i tłumaczy zarządowi, dlaczego liczby wyglądają tak, a nie inaczej.
Umów bezpłatną rozmowęMasz marketing. Nie masz dyrektora marketingu.
W firmie jest agencja od performance, ktoś od SEO, freelancer od contentu i osoba wewnątrz, która to koordynuje — zwykle obok swoich właściwych obowiązków. Każdy raportuje swoje liczby i każdy ma rację w swojej kolumnie. Nikt nie odpowiada za to, czy te liczby składają się na wzrost firmy.
Skutek jest za każdym razem podobny. Budżet rośnie szybciej niż przychód. Decyzje o kierunku zapadają na zarządzie, między innymi punktami, na podstawie tego, co pokazała ostatnia prezentacja agencji. A pytanie „ile realnie zarabiamy na tym kanale" zostaje bez odpowiedzi — bo nikt nie ma mandatu, żeby przejść przez wszystkie liczby naraz i powiedzieć, co z nich wynika.
Etatowy CMO to rozwiązuje. Kosztem rekrutacji, która trwa miesiącami, i ryzyka, że pierwsza osoba nie dowiezie. Przy części firm etat jest też po prostu większym zobowiązaniem, niż wynosi realne zapotrzebowanie na tę funkcję.
Czym to jest
-
Strategiczna własność marketingu.
Kierunek, priorytety, alokacja budżetu między kanały. Decyzja, czego przestajemy robić — zwykle ważniejsza niż decyzja, co dokładamy.
-
Sterowanie zespołem i agencjami.
Cele, briefy, rozliczanie z wyniku. Agencje dostają jednego rozmówcę, który wie, o czym mówi, zamiast rozproszonych oczekiwań z trzech stron.
-
Odpowiedzialność przed zarządem.
To ja stoję przed liczbami i tłumaczę, co się w nich dzieje. Także wtedy, gdy nie dowożą.
-
Wejście w liczby.
Jednostkowa rentowność, P&L kanału, realny koszt pozyskania. Jeśli czegoś nie da się policzyć, mówię to wprost, zamiast dobierać wskaźnik, który akurat wygląda dobrze.
Czym to nie jest
-
To nie jest para rąk do egzekucji.
Potrafię wejść w konfigurację kampanii albo w feed produktowy — robiłem to latami i czasem wchodzę, żeby coś rozstrzygnąć. Ale to nie jest domyślny zakres. Płacisz mi za osąd i kierunek, nie za godziny w panelu.
-
To nie jest audyt.
Audyt kończy się dokumentem. To kończy się kolejnymi miesiącami decyzji.
-
To nie zastępuje zespołu ani agencji.
Prowadzę je. Jeśli w firmie nie ma nikogo do egzekucji i nie ma budżetu na agencję, fractional CMO nie jest tym, czego potrzebujesz.
-
To nie jest funkcja dostępna od ręki i w pełnym wymiarze.
Pracuję z dwiema, trzema firmami naraz. Jeśli potrzebujesz kogoś na już i na cały etat — powiem to na pierwszej rozmowie.
Rytm współpracy
-
Pierwszy miesiąc — diagnoza i kierunek.
Przechodzę przez liczby, zespół, agencje, produkt i ofertę. Nie po to, żeby napisać raport, tylko żeby ustalić, gdzie realnie jest wynik i co go blokuje. Kończy się to jedną rzeczą: uzgodnionym kierunkiem i listą decyzji do podjęcia.
-
Od drugiego miesiąca — sterowanie.
Stały rytm: cotygodniowa praca z zespołem i agencjami, miesięczny przegląd liczb, kwartalne przestawienie priorytetów. Zarząd dostaje jeden czytelny obraz zamiast czterech raportów, które się nie sumują.
-
Cały czas — jedna liczba, za którą odpowiadam.
Ustalamy ją na starcie i jest wspólna dla marketingu, nie osobna dla każdego kanału.
Ścieżka jest prosta: bezpłatna rozmowa → diagnoza i zarys kierunku → propozycja współpracy.
Robiłem to jako dyrektor, nie jako doradca obok
+39% przychodu spółki i +45% rentowności marketingu — jako CMO firmy działającej na 10 rynkach, z zespołem 16 osób. Mechanizm nie był efektowny: przeniesienie budżetu z kanałów, które ładnie raportowały, do tych, które faktycznie budowały marżę, i odebranie części działań agencjom, które optymalizowały pod własne KPI.
+238% leadów przy CPL niższym o 38% — jako dyrektor marketingu ogólnopolskiego dostawcy fotowoltaiki, przy budżecie powyżej 10 mln zł. Tu z kolei problemem nie były kampanie, tylko to, co się działo z leadem po jego pozyskaniu.
W obu przypadkach odpowiadałem za P&L, budżet i zespół — nie za rekomendację, którą ktoś inny miał wdrożyć.
Do tego dwie rzeczy, których większość strategów nie ma: odpowiadałem za sprzedaż na siedemnastu rynkach zagranicznych i wdrażam AI operacyjnie — 70 000 opisów produktowych przez API, hurtownia danych w BigQuery, automatyczne integracje z Amazon i Kaufland. To nie są slajdy o AI, tylko wdrożenia, które zdjęły z zespołu pracę niewykonalną ręcznie.
Dla kogo to jest
- Zarząd, właściciel albo sukcesor, który przejął firmę i widzi, że online rósł bez pomysłu.
- Firma, w której marketing kosztuje już realne pieniądze, ale nikt nie jest właścicielem strategii.
- Jest kogo prowadzić — zespół wewnętrzny, agencje albo jedno i drugie.
- Jest gotowość oddania mandatu. Nie doradztwa, tylko mandatu do decydowania.
Dla kogo nie
- Szukasz wykonawcy do kampanii, contentu albo wdrożeń. To nie ten zakres.
- Chcesz jednorazowy audyt albo drugą opinię do szuflady.
- Decyzje o marketingu i tak zapadną gdzie indziej, a moja rola ma być opiniodawcza.
- Potrzebujesz kogoś od zaraz, w pełnym wymiarze i na wyłączność.
- Oczekujesz wyniku w pierwszym miesiącu. Diagnoza trwa miesiąc, a wynik robi się przez kolejne.
Częste pytania
Czym fractional CMO różni się od interim CMO?
Interim CMO zastępuje kogoś na czas określony — zwykle w pełnym wymiarze, do czasu rekrutacji następcy. Fractional CMO to funkcja stała, ale w ułamku etatu: firma ma dyrektora marketingu na tyle, na ile go realnie potrzebuje. W praktyce różnica jest też w celu: interim ma utrzymać, fractional ma przestawić.
Czym to się różni od doradztwa e-commerce?
Zakresem mandatu. W doradztwie diagnozuję i prowadzę konkretny obszar — najczęściej rentowność sprzedaży online. Jako fractional CMO odpowiadam za całość marketingu wobec zarządu, łącznie z decyzjami budżetowymi i personalnymi w obszarze agencji.
Czy zastąpisz moją agencję?
Nie. Prowadzę ją. Zdarza się, że po diagnozie rekomenduję zmianę agencji — ale to jest wniosek z liczb, nie założenie na starcie. Równie często wniosek brzmi: agencja robi dobrą robotę, tylko dostaje złe cele.
Co jeśli mam już osobę odpowiedzialną za marketing?
To dobra sytuacja. Wtedy zwykle nie brakuje wykonania, tylko strategicznego zwierzchnictwa i dostępu do doświadczenia, którego jedna osoba na tym etapie kariery jeszcze nie ma. Pracuję wtedy z tą osobą, nie zamiast niej.
Jak szybko widać efekty?
Pierwszy miesiąc to diagnoza — efektem jest kierunek i lista decyzji, nie wzrost. Realne przesunięcia w liczbach zaczynają być widoczne w kolejnych miesiącach, w tempie zależnym od cyklu zakupowego w Twojej branży. Na rozmowie powiem, czego bym się spodziewał w Twoim przypadku.
Podpisujesz NDA?
Tak, standardowo. Z tego samego powodu na tej stronie nie znajdziesz nazw ani logotypów klientów — wyniki opisuję rolą, skalą i branżą.
Pracujesz zdalnie?
Tak. Mieszkam w Gdańsku, na spotkania kluczowe dla współpracy dojeżdżam.
Porozmawiajmy
Trzydzieści minut, bez zobowiązań i bez prezentacji. Opowiadasz, gdzie jest Twoja firma i co blokuje wynik — ja mówię, co bym z tym zrobił i czy fractional CMO jest w ogóle właściwą odpowiedzią.
Jeśli nie jest, powiem to na tej rozmowie.